sobota, 15 października 2016

„Po prostu piersią” - recenzja książki



„Po prostu piersią”. 

Na tych słowach można by zakończyć recenzję książki autorstwa Gill Tracey
i Rapley Murkett („Bobas lubi wybór”), wydawnictwa Mamania. Tytuł mówi wszystko.
Jego przekaz to- mamo:
- nie wariuj,
- nie stresuj się,
- nie zamartwiaj,
- nie wątp,
- PO PROSTU karm mnie piersią.

Przeczytałam wiele materiałów nt. karmienia piersią i najpewniej jeszcze wiele przeczytam. Jednak ta książka skradła mi serce. W moim odczuciu to biblia karmienia piersią, kompendium wiedzy na ten temat. Napisana jest bardzo przystępnym językiem. Można znaleźć w niej wszystko. Wszystko na co może natknąć się młoda, jak i doświadczona mama karmiąca piersią.

Dowiecie się m.in.: dlaczego karmienie piersią jest wartościowe dla mamy i dla dziecka.
Jak należy przygotować się do karmienia piersią, by było ono udane.
Jak karmienie piersią może być proste jeśli tylko znamy fizjologię i mechanizm produkcji pokarmu, techniki przystawiania oraz kolejne etapy rozwoju niemowlaka.
Jak uniknąć problemów (np. pękające brodawki, zapalenie piersi).
Jak długo karmić piersią.
Jak i kiedy rozpocząć wprowadzanie nowych produktów do diety dziecka.
Jak karmić po powrocie do pracy.
Oraz, jak karmić wcześniaki, bliźniaki lub wieloraczki.

Ta lektura powinna być obowiązkowa dla kobiet spodziewających się dziecka, gdyż warto przygotować się do tego co nas czeka po porodzie, być świadomym trudności i pełnym wiedzy jak sobie z nimi radzić. Warto po nią sięgać również w późniejszym okresie, bo bywa, że trudności pojawiają się po kilku tygodniach, czy miesiącach. WARTO się z nią zapoznać bez względu na to, czy macierzyństwo to pieśń przyszłości, czy w dorobku jest już pociecha.

Przyszła mama musi wykazać się pewną mądrością, chęcią, wolą by wyjść naprzeciw tematowi karmienia piersią, przygotować się na miarę swoich możliwości i ta książka będzie w tym bardzo pomocna.

Jeżeli natomiast zastanawiacie się nad prezentem dla przyszłej mamy- ta pozycja jest numerem jeden. Odpuście sobie wyprawkę, ubranka, gadżety. Podarujcie coś, co wniesie pewną wartość, co będzie towarzyszyć mamie przez kolejne miesiące. Tym bardziej, że edukacja w temacie karmienia piersią kuleje- książka znacząco wypełni tę lukę.

To, czy mama będzie karmić piersią w dużej mierze zależy od niej samej i jej wiedzy na ten temat. Warto przygotować podwaliny i budować na nich swoją historię udanej drogi mlecznej.

Tego Ci z całego serca, droga mamo, życzę.

niedziela, 2 października 2016

Ała, ratunku! Czyli jak pozbyć się zapalenia piersi.


ZAPALENIE piersi

Ostatnie kilka tygodni pokazały mi jak powszechną dolegliwością przy karmieniu piersią jest zapalenie piersi. Z tego powodu zdecydowałam, że spiszę kroki jakie należy podjąć, by skutecznie pożegnać się z tym stanem i dalej z powodzeniem, bez dodatkowych atrakcji jak dyskomfort, ból i gorączka, karmić dziecko piersią. Oto one.

ZAPALENIE piersi

Co robić? Jak działać gdy czujesz, że część piersi twardnieje, zmienia kolor, boli?

  1. Przystawiaj dziecko do chorej piersi co 2 godziny a nawet częściej (ze zdrowej ściągaj pokarm laktatorem, by nie zapomniała, że ma produkować pokarm)
  2. jw
  3. jw
Uwaga: dziecko powinno prawidłowo i głęboko chwytać pierś, jedynie wtedy może ją należycie opróżnić.
 

Ale co, gdy samo przystawianie nie przynosi efektu?
  1. Ciepłe okłady/ ciepła kąpiel/ ciepły prysznic.
  2. Układanie dziecka przy karmieniu tak, by jego broda była od strony zapalenia, wówczas lepiej opróżni tą część piersi.
  3. Pochylanie się nad dzieckiem karmiąc, by wspomóc się siłą grawitacji.
  4. Głaskanie piersi w kierunku brodawki, UNIKAMY FORSOWNEGO MASAŻU, którego nasze piersi nie lubią!
  5.  Chłodne, ale nie zimne okłady po karmieniu/ okłady ze zbitych liści kapusty (sok z tych liści działa 20 min, po tym czasie należy wymienić je na nowe).
  6. W razie pogorszenia stanu zalecany jest Ibuprofen, w przeciwieństwie do paracetamolu jest także przeciwzapalny.
  7. Płyny- nie zalewaj się litrami wody ani nie odmawiaj sobie łyka gdy czujesz pragnienie. Pij tyle płynów ile Twój organizm potrzebuje, nic na siłę.
  8. W razie braku poprawy lub pogorszenia samopoczucia należy udać się do specjalisty.
  9. W żadnym wypadku nie należy bagatelizować zapalenia! Brak właściwego działania może doprowadzić do rzadkiego, ale nieprzyjemnego i poważnego powikłania jakim jest ropień piersi.
  10. Ten punkt zostawiłam na koniec, może wydawać się dość kontrowersyjny gdyż wymaga pełnego zaangażowania panów, jednak mamy, które zastosowały tę metodę w mocno zaognionej już sytuacji, gdy absolutnie nic innego nie pomagało, bardzo sobie ją chwalą- tatusiowie Waszych maluchów wykonują taką samą pracę nad obolałą piersią jak dziecko. Z uwagi, że mają zdecydowanie większą siłę ssącą szanse na powodzenie wzrastają.
Więcej info:mleczne wsparcie